Blogerki modowe, szafiarki… Mój list do redakcji Harper’s Baazar

Dziś chciałabym odnieść się do wstępniaka nr 04 Harper’s Baazar, w którym redaktor naczelna Pani Joanna Góra poruszyła problem szafiarek / blogerek. Tekst poruszył mnie na tyle, że postanowiłam wysłać do redakcji  list, w który przedstawiam mój punkt widzenia. Teraz publikuję ten list na blogu, bo temat wydaje mi się interesujący.
Szanowna Pani Redaktor,
Przeczytałam Pani wstępniaka w magazynie Harper,s Bazar. Poruszyła Pani temat szafiarek. Jako dojrzała już kobieta i blogerka, pozwolę sobie nie zgodzić się z Panią. Moim zdaniem to dzielne, młode dziewczyny, które jak miliony ich koleżanek, chcą się podobać, być zadbane i ubrane w fajne „ciuchy” , a przy tym szukają pomysłu na uczciwą, normalną i bardzo wymagającą (wbrew pozorom) pracę i sposób na życie. Nic w tym złego, wręcz przeciwnie. Zawsze, gdy w pracy kieruje nami pasja, potem dużo łatwiej przychodzą pieniądze.
W kolorowych, modowych pismach nie oglądamy nic innego niż piękne, chudziutkie modelki w nienagannych ubraniach i makijażach, dlatego dziwi mnie, ze Pani krytykuje za to samo szafiarki. Różnica jest taka, ze one robią to bardzo spontanicznie, ogromnym własnym wysiłkiem, bo nie stoi za nimi sztab ludzi, designerów, fotografów i ogromne nakłady finansowe. Często też nie mają urody i figury modelek, ale z pewnością mają to coś, co musi je wyróżniać. Trzeba ogromnej determinacji i prawdziwego talentu, żeby zaistnieć i samodzielnie przebić się przez tak ogromną konkurencję.
Jeśli chodzi o oceny ubrań, butów, biżuterii, kosmetyków i innych drobiazgów, które blogerki używają do tworzenia postów, to myślę, że zasada jest dokładnie taka sama jak w przypadku pozyskiwania advertoriali do wydań magazynów o modzie. Drobna różnica jest jednakże na korzyść blogerek, bo to one same muszą zdobywać rzeczy i starannie je wybierać, jeśli chcą być autentyczne i wierne swojemu gustowi, bo tylko te z spośród wielu, osiągają sukces. Tu autentyczność i odpowiedni dystans do tego co się robi jest kluczem do osiągnięcia celu.
Teraz kilka słów o tych nieco starszych blogerkach. W pięknych, modowych, kolorowych magazynach prawie nigdy nie widzimy starzejących się kobiet, które dawno straciły blask i nienaganną figurę, często także chęć do życia. Nie wspomnę już o ubieraniu się w modne, piękne rzeczy, na które pewnie właśnie teraz je stać, dbaniu o siebie i przekonaniu, że starzenie się to nie koniec świata i można zrobić dla siebie jeszcze wiele fajnych rzeczy, czuć się dobrze, wyglądać pięknie i nie koniecznie stawać się kobietami „przezroczystymi”.
Ja zaczęłam pisać bloga kilkanaście miesięcy temu, chociaż nie jest to moim głównym życiowym zajęciem. Zdjęcia robi mi moja, młodziutka córka, która realizuje tym swoją fotograficzną pasję, a na co dzień wykonuje zupełnie inny zawód.
Obie spędzamy ze sobą fajny czas, bo obie bardzo lubimy modę. Szczególnie interesuje nas to co dzieje się właśnie w polskiej modzie, bo dzieje się dużo, choć do wielkiej , światowej mody jeszcze trochę nam brakuje.
Początkowo traktowałyśmy to jako zabawę, ale okazało się, że są tysiące kobiet w różnym wieku, które lubią to co my robimy i pięknie o tym do nas piszą.
I cóż w tym złego?!
Nic już nie zmieni tego, że sieć jest szybsza i dociera do milionów ludzi. Wszyscy jednak musimy się starać, żeby treści tam przekazywane
(a dotyczy to każdej dziedziny), były mądre, estetyczne i wartościowe.
Z poważaniem
Anna Tomaszewska
Ooch50.com
13106055_10209169832991503_539685497_o
Reklamy

uwagi

  1. Pani Anno, proszę przyjąć moje szczery wyrazy podziękowania. Jestem pod wrażeniem i pewnie jako jedna z wielu dojrzałych kobiet i nie tylko podpisuję się pod tym listem. Dziękuję Pani…..

    Polubione przez 1 osoba

  2. Pani Aniu ,również podpisuję się pod Pani tekstem bardzo ciekawe spostrzeżenia .Super za ripostę dla Pani redaktor. Zapewne dziewczyny które dopiero zaczynają swoje doświadczenia z modą i rożnymi zainteresowaniami są bardzo wdzięczne za te mądre słowa. Ja osobiście czytam i przeglądam kilka fajnych blogów młodych dziewczyn mimo że jestem 50
    +, Gorąco pozdrawiam.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Cóż 🙂 Pani naczelna strzeliła sobie w stopę, ponieważ zarzuty, które przytoczyła dotyczą również jej pisma. Oglądając w magazynach modowych nastolatki, prezentujące ubrania dla kobiet dojrzałych, kosmetyki dla kobiet dojrzałych, w moim wieku można się wyłącznie wkurzać. Patrzące na to samo dziewczynki z gimnazjum rosną w przekonaniu idealnego piękna i luksusu dla wybrańców. Zupełnie jak córa pani naczelnej śledząca media społecznościowe 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  4. Gdy kilka miesięcy temu założyłam blog o modzie, najbardziej obawiałam się takich właśnie komentarzy. Można bowiem obronić swój punkt widzenia, czy w tym przypadku swój pomysł na modę, ale nie da się obronić przed ignorancją krytykującego. Świat rozwija się szybciej, niż kiedykolwiek przedtem i zadziwia mnie, iż Pani Naczelna nie rozumie takich właśnie trendów. Moda nie jest już tylko i wyłącznie dla chudych i bogatych, ale na szczęście zatacza niewiarygodne kręgi, umożliwiając rozwijanie różnorodnych pasji starszym, niższym, okrąglejszym. Blogi i Street Fashion pokazują jak bardzo jesteśmy kreatywni, piękni i wyzwoleni. Może nie trzeba być zazdrosnym, że ludzie znikąd nagle mają wspaniałe pomysły i nie boją się ich pokazywać. Uważam, że w przeciwieństwie do osób zajmujących się modą zawodowo, my najczęściej mamy obowiązki związane z pracą, a to, co pokazujemy w naszych blogach jest owocem tylko i wyłącznie miłości do mody, pasji i niezwykłej determinacji. Pani list jest wspaniały, gratuluję. Pozdrawiam Margot http://www.iameverywoman.eu

    Polubione przez 1 osoba

  5. Mój ulubiony filozof, mentor profesor Leszek Kolakowski, którego myśli towarzyszą mi w wielu życiowych sytuacjach powiedział „Elegancja jest latwo rozpoznawalna i jest niejako wyrazem grzeczności, podczas gdy ..
    (jej brak) jest usiłowaniem wyróżnienia siebie przez upokorzenie innych lub ostentacyjnie pokazywanie swojej wyższości i bogactwa” – nie odnoszę tego zupełnie do tej dyskusji, ale uważam, że te słowa są bardzo uniwersalne i dziś warto je przypominać, niech brzmią w uszach.
    Pozdrawiam gorąco i dziękuję za wszystkie Państwa komentarze
    Anna T

    Polubienie

  6. Uważam, że każda z nas ma prawo prowadzić swojego bloga i to w sposób, jaki uważa za stosowny. Sieć i tak zweryfikuje jego istnienie. Zresztą większość z nas robi to dla samych siebie, z prawdziwej pasji. Niektórym udaje się potem przekształcić blog w pracę i miejsce, skąd czerpie pieniądze. Wydaje mi się, że tutaj zaczyna się czasami problem. Bowiem trzeba umieć pozostać sobą, kiedy sponsorzy pukają do Ciebie i oferują coś w zamian za ich produkty. Pytanie, czy wpisują się one w nasz styl i nasze wizje, czy też uginamy się i zaczynamy „chodzić” na kompromisy…

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s