Z wizytą w atelier marki Zurbano

Pamiętam jak piękna, polska aktorka i niezwykle elegancka kobieta, Grażyna Szapołowska powiedziała, że buty to szalenie istotny element naszej garderoby. Przede wszystkim dlatego, że spędzamy w nich bardzo dużo czasu i dlatego muszą być dobre . Absolutnie się z tym zgadzam i do butów przywiązuję wielką wagę. Myślę zresztą, ze robi to większość nas kobiet.

Przedstawiam, więc eleganckie atelier ZURBANO  na warszawskiej Ochocie, gdzie można zobaczyć, kupić, przymierzyć  śliczne, delikatne sandałki, klasyczne szpilki i płaskie sztyblety.  Przy filiżance pysznej herbaty Monika Łukacijewska – współzałozycielka marki opowiedziałam mi trochę o powstaniu ZURBANO i o planach na 2017.

A.T Jak i kiedy narodził się pomysł powstania marki ZURBANO?

Monika Łukaicijewska: Pomysł założenia Zurbano narodził się kiedy przebywałam w Madrycie na stypendium. Pojechałam tam jako studentka prawa, a wróciłam z pomysłem na własny biznes obuwniczy. Zaczęło się od tego, że do butów zawsze miałam słabość i też ogromny problem z kupieniem ich w Polsce. Natomiast Hiszpania to był dla mnie obuwniczy raj, uwielbiałam spacerować po Madrycie i wchodzić do sklepów z obuwiem, miałam takich kilka ulubionych, niedaleko głównej ulicy Gran Vii. Butów jakie tam szyją nie znajdzie się w Polsce, widać ogromną różnicę między tymi dwoma rynkami, różnice w skórach z jakich się szyje, w wykończeniu, w liniach. Tamte buty mają w sobie takie klimat, duszę, a w Polsce obuwie jest wciąż trochę toporne, o ciężkich liniach, czasem wszystko mi się zlewa w jedno. Wiedziałam już wtedy, że chce założyć własną firmę obuwniczą, przenieść trochę Hiszpanii do Polski, połączyć klimat klasycznego Madrytu z nowoczesną Warszawą i robić buty jakich brakuje na rynku, kobiece, zmysłowe, które miałyby to coś

A.T: Jaka jest filozofia marki?

M.Ł: Zurbano obraca się wokół Kobiet, jeśli mogę to tak ująć. Szyjemy obuwie, które ma podkreślać to co w nas wyjątkowe: zmysłowość, kobiecość, elegancję. Ale określony wygląd musi iść w parze z jakością. Uważam, że obuwie oprócz tego że ma ładnie wyglądać, ma też sprawiać stopie komfort i to niezależnie od tego czy mówimy o płaskich modelach czy 11 centymetrowych szpilkach. Z tego też względu Zurbano szyjemy za granicą, w małych rodzinnych fabrykach w Hiszpanii, Portugalii i we Włoszech. Świetnie rozumiem się z właścicielami, których poznałam jeszcze na etapie zakładania firmy i co najważniejsze podzielamy te same poglądy co do jakości i wygody.

A.T: Czy można tę markę nazwać polską marką?

M.Ł: Zdecydowanie tak. Zurbano tworzę razem z siostrą, jesteśmy zatem nie tylko polską marką i polską firmą ale też firmą rodzinną. Choć szyjemy za granicą, to w Polsce powstają wszystkie nasze projekty, mamy tu swoją siedzibę i Showroom, który mieści się w Warszawie na Starej Ochocie.

A.T: Czy stawiacie bardziej na jakość czy modowe trendy, a może to idzie w parze?

M.Ł: Tworząc każdy model Zurbano zawsze zwracam uwagę na to co jest aktualnie na topie i liczy się w światowej modzie. Zurbano ma określony styl i wypracowaną markę, dlatego zawsze przepuszczam to co aktualnie modne przez naszą estetykę i wartości. Jeśli chodzi natomiast o jakość, jesteśmy tu równie wymagające. W obuwiu, inaczej niż to ma miejsce w torebkach czy ciuchach, znaczenie ma każdy detal, każdy najdrobniejszy szczegół. Nawet lekko wystająca nitka może zranić stopę i sprawić nam ogromny dyskomfort, dlatego tak ważne jest aby but był dopracowany, oparty na dobrym kopycie, miał wyważony, stabilny obcas, wkładkę żelową, a nie plastikową i żeby był ze skóry, bo pomimo różnych kwestii ideologicznych, to najlepszy i najzdrowszy materiał dla naszych stóp. Obuwie może wyglądać modnie, ale jeśli nie jest odpowiedniej jakości i po godzinie na imprezie, albo w pracy, pod biurkiem trzeba je zamienić na płaskie baletki, to czy ma to sens.

Nasze obuwie ma być przede wszystkim kobiece i wysokiej jakości. Jest to dla mnie bardzo istotne, dlatego przy przygotowywaniu każdej kolekcji osobiście jeżdżę do fabryk, dopinam szczegóły, wybieram skóry, sprawdzam jakość. Nie wyobrażam sobie wprowadzić na rynek coś w co sama nie wierzę i co dla mnie jest niewygodne

A.T: Jakie macie Panie plany i marzenia w kwestii rozwoju ZURBANO?

M.Ł: Zurbano to bardzo młoda firma, w sierpniu tego roku świętowałyśmy nasz pierwszy rok. Mamy świadomość, że jeszcze bardzo dużo pracy przed nami ale cieszymy się z tego co w tak krótkim czasie udało się osiągnąć. Widzimy także, że Panie które kupiły u nas swoją pierwszą parę Zurbano wracają po kolejne i to nas ogromnie cieszy, daje dużo satysfakcji i motywacji do dalszej pracy. Z pewnością 2017 rok będzie dla nas ogromnym wyzwaniem. Chcemy dać się poznać już nie tylko Klientkom w Warszawie ale również w innych miastach w Polsce. Przy okazji, trochę się pochwalę. Obuwie Zurbano pojawiło się w sprzedaży również w Krakowie. Można teraz nas znaleźć w prestiżowej galerii Pasaż 13 na Rynku Głównym. Przed nami sporo planów i dużo pracy ale cieszę się bo systematycznie idziemy do przodu.

dsc_0643 dsc_0671dsc_0623 dsc_0678 dsc_0710 dsc_0761

Zapisz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s